Nasz bus stał zakopany po osie w piasku na pustej plaży przy ujściu rzeki Shkumbin, było ponad 40 stopni, a my odkopywaliśmy koła saperką. Wieczorem na tej samej plaży rozbiliśmy namiot i mieliśmy morze tylko dla siebie. Tak wyglądał jeden z dni w Albanii, głównym celu naszej wyprawy na Bałkany w sierpniu 2017 roku.
Do Albanii wjechaliśmy z Czarnogóry i przez ponad tydzień jechaliśmy na południe, prawie do granicy z Grecją, a potem wybrzeżem z powrotem na północ. Po drodze były zamki w Beracie i Gjirokastrze, rzymski amfiteatr w Durrës, starożytny Butrint, gorące źródła w kanionie rzeki Langarica i przełęcz Llogara. Spaliśmy głównie w namiocie na kempingach, a każdy dzień tej podróży obejrzycie na naszej playliście Bałkany 2017, a pozostałe wyprawy na naszym kanale YouTube.
Albania z dziećmi to dobry kierunek dla rodzin, które lubią kemping i odrobinę przygody. Trzeba się nastawić na wolną jazdę i chaotyczny ruch na północy, ale w zamian dostaje się spokojne południe, gościnnych gospodarzy i ciepłe morze. Całą trasę przez siedem krajów opisaliśmy we wpisie Bałkany 2017 - road trip z dziećmi przez siedem krajów, a poniżej zebraliśmy wszystko, co dotyczy Albanii.
- Albania z dziećmi w skrócie
- Informacje praktyczne
- Najciekawsze miejsca w Albanii dla dzieci
- Wszystkie wpisy: Albania
Albania z dziećmi w skrócie
- Nasza wyprawa: sierpień 2017 roku, ponad tydzień w Albanii w ramach trzytygodniowego road tripu przez Bałkany (od 29 lipca do 20 sierpnia, około 5000 km).
- Jak dojechaliśmy: z Polski przez Czechy, Węgry, Bośnię i Hercegowinę i Czarnogórę, a ostatni odcinek kanionem rzeki Piva i przez Podgoricę do Szkodry (Przez Czarnogórę do Albanii).
- Noclegi: kempingi Legjenda w Szkodrze, Mali i Robit w Durrës, Berat Caravan Camping, Ksamil Caravan Camping, nocleg na przełęczy Llogara i kemping Pa Emer w okręgu Kavaja, do tego jedna noc na dziko na plaży i pokój w Hotel Bebej Traditional w Gjirokastrze.
- Dzieci: jechaliśmy z czwórką dzieci, najmłodsze miało nieco ponad rok.
- Ile czasu zaplanować: nam ponad tydzień wystarczył na pętlę od Szkodry do Ksamilu i z powrotem. Przyjmijcie średnią około 30 km/h: 100 km ze Szkodry na półwysep Rodonit zajęło nam 3 godziny i 15 minut.
Informacje praktyczne
Dokumenty dzieci
- Do Albanii wjeżdża się na paszport albo dowód osobisty (stan na listopad 2026).
- Każde dziecko musi mieć własny paszport lub dowód osobisty. Akt urodzenia, legitymacja szkolna ani zaświadczenie o złożeniu wniosku o paszport nie uprawniają do przekroczenia granicy (stan na listopad 2026).
- Polskie przepisy wymagają zgody drugiego rodzica nawet na krótki wyjazd dziecka za granicę. Nie ma na to urzędowego formularza, ale gdy jedzie tylko jedno z rodziców, warto mieć taką zgodę na piśmie (stan na listopad 2026).
- Albania nie należy do Unii Europejskiej, więc na granicy dokumenty całej rodziny są sprawdzane.
Waluta
W Albanii płaci się lekami (ALL).
Samochód i opłaty drogowe
- W Albanii potrzebna jest Zielona Karta, którą wydaje ubezpieczyciel OC. Polskie prawo jazdy jest honorowane (stan na listopad 2026).
- Opłaty za przejazd pobiera się tylko na autostradzie A1 między granicą z Kosowem a Tiraną, gotówką lub kartą na bramce (stan na listopad 2026). Na sam koniec drogi na półwysep Rodonit wjechaliśmy za lokalną opłatą przy szlabanie.
- Polskie służby odradzają jazdę po zmroku: na drogach zdarzają się dziury, bezpańskie zwierzęta i nieoświetleni rowerzyści i piesi (stan na listopad 2026).
- Na rondzie pierwszeństwo ma pojazd, który na nie wjeżdża (stan na listopad 2026). My w 2017 roku mieliśmy wrażenie, że w praktyce przepuszcza się po prostu większego, co opisaliśmy we wpisie Półwysep Rodonit.
Kiedy jechać do Albanii z dziećmi
Byliśmy w Albanii w pierwszej połowie sierpnia. Było bardzo gorąco, a przy najpopularniejszych miejscach, takich jak Blue Eye i Ksamil, tłoczno. Przy gorących źródłach Langarica też spotkaliśmy wielu ludzi, ale podobno poza wakacjami można je mieć prawie na wyłączność. Jeśli jedziecie latem, wybierajcie kempingi z basenem albo nad morzem.
Najciekawsze miejsca w Albanii dla dzieci
Północ: Szkodra i półwysep Rodonit
Kemping Legjenda w Szkodrze
Mały kemping u stóp wzgórza z ruinami zamku Rozafa był naszym pierwszym przystankiem w Albanii, a jego basen okazał się hitem: szaleliśmy w nim cały dzień. Jeszcze w Czarnogórze zatrzymaliśmy się na kąpiel w turkusowym Jeziorze Pivskim. Zobaczcie nasz film znad jeziora. Więcej we wpisie Przez Czarnogórę do Albanii.
Półwysep Rodonit
Grzbietem półwyspu doszliśmy do ruin zamku, który w XV wieku zbudował Skanderbeg, a dziś morze podmywa jego mury. Na plaży szukaliśmy krabów, ale kąpiel odpuściliśmy, bo morze wyrzuca tam śmieci z rzeki Mat. Zobaczcie nasz film z Rodonitu i wpis Półwysep Rodonit.
Durrës i wybrzeże Adriatyku
Amfiteatr i muzeum archeologiczne w Durrës
Rzymski amfiteatr z II wieku mieścił 20 tysięcy widzów i przez wieki leżał pod ziemią, aż odkopano go przypadkiem w 1966 roku. Przy kasie okazało się, że można też zajrzeć do pobliskiego muzeum archeologicznego, gdzie w upale najbardziej cieszyła klimatyzacja. Spacer po amfiteatrze pokazujemy w naszym filmie, a opis jest we wpisie Amfiteatr i muzeum archeologiczne w Durrës.
Nocleg na dziko przy ujściu rzeki Shkumbin
Wjechaliśmy busem na plażę i utknęliśmy w grząskim piasku. Nie pomogły ani dywaniki, ani liście palmy pod kołami, dopiero terenówka z napędem 4x4 wyciągnęła nas na twardy grunt. Nagrodą był cały dzień nad morzem bez nikogo w promieniu kilkuset metrów i noc w namiocie na plaży. Cała historia we wpisie Nocleg na dziko w Albanii.
Kemping Pa Emer w okręgu Kavaja
Chyba najładniejszy kemping, na jakim byliśmy w Albanii: nad samym morzem, z małą sztuczną wyspą i barem, do których prowadzi drewniany most. Wyspa stoi na mieliźnie, więc można do niej dojść wodą, a my prawie cały dzień spędziliśmy na zabawie w wodzie. Więcej we wpisie Kavaja, kemping Pa Emer.
Środkowa Albania: Berat i kanion Langarica
Berat
Miasto tysiąca okien, w którym domy na zboczu wzgórza zamkowego wyglądają podobnie i mają mnóstwo okien. Razem z Gjirokastrą jest na liście UNESCO, a jego kamienne uliczki są tak śliskie, że poczuliśmy to już przy parkowaniu. Zamek i miasto pokazujemy w naszym filmie z Beratu, a opis jest we wpisie Berat.
Gorące źródła w kanionie rzeki Langarica
Niedaleko wioski Bënjë z ziemi wypływa woda o temperaturze około 30 stopni, w której można się wykąpać nawet w środku lata. Obok stoi kamienny most Kadiu z XVIII wieku, ale woda była tak niska, że śmiało można było przejść rzekę po kamieniach. Zobaczcie wpis Gorące źródła w kanionie rzeki Langarica.
Południe: Gjirokastra, Blue Eye, Ksamil i Butrint
Gjirokastra
Do zamku, jednej z największych twierdz w Albanii, prowadzi 100-metrowy ciemny tunel. W środku czekają:
- armaty, czołgi i działa przeciwlotnicze ustawione w korytarzu,
- wrak amerykańskiego samolotu zwiadowczego z 1957 roku na górnym tarasie,
- cele dawnego więzienia dla więźniów politycznych, do których można zajrzeć.
Nocowaliśmy w Hotel Bebej Traditional, gdzie właściciel pomógł nam wjechać busem na stromy podjazd, a rano czekało tradycyjne albańskie śniadanie. Więcej we wpisie Gjirokastra.
Blue Eye
Źródło rzeki Bistricë ma lazurowy kolor, głębokość ponad 50 metrów i wodę o temperaturze od 10 do 13 stopni. W sierpniu zamiast pustego źródła z Instagrama zastaliśmy korek na dojeździe i tłum ludzi, a kąpiel w samym źródle jest zabroniona. Zobaczcie nasz film z Blue Eye, a opis jest we wpisie Blue Eye.
Ksamil
Najdalej na południe wysunięte miasto na trasie naszej wyprawy to kurort z płatnymi leżakami, więc na kąpiel wybraliśmy dzikie miejsce, gdzie fale rozbijały się o skały. Małe wysepki widoczne z brzegu należą do Parku Narodowego Butrint. Zobaczcie wpis Ksamil.
Butrint
Starożytne ruiny z listy UNESCO leżą tuż przy granicy z Grecją. Na ogrodzonym terenie zobaczyliśmy:
- mury obronne i fragment weneckiego zamku,
- grecki teatr,
- baptysterium, łaźnie rzymskie i ruiny domów.
Przy wejściu dostaliśmy mapę, a ulotki są też po polsku. Ruiny pokazujemy w naszym filmie z Butrintu, a więcej jest we wpisie Butrint.
Riwiera albańska: przełęcz Llogara
Przełęcz Llogara
Wracając na północ wybrzeżem przez Sarandę, Himarë i Dhërmi, wjechaliśmy na przełęcz na wysokości 1027 m n.p.m., pokonując prawie 1100 metrów różnicy wysokości, i na górze zatrzymaliśmy się na nocleg. Od 2024 roku przełęcz można ominąć tunelem Llogara. Zobaczcie nasz film z przełęczy i wpis Przełęcz Llogara.
Wszystkie wpisy: Albania
- Bałkany 2017 - road trip z dziećmi przez siedem krajów

- Kavaja, kemping Pa Emer

- Przełęcz Llogara

- Butrint

- Ksamil

- Blue Eye

- Gjirokastra

- Gorące źródła w kanionie rzeki Langarica

- Berat

- Nocleg na dziko w Albanii

- Amfiteatr i muzeum archeologiczne w Durrës

- Półwysep Rodonit

- Przez Czarnogórę do Albanii

Ostatnia aktualizacja: listopad 2026
