Trzytygodniowy road trip przez Bałkany z czwórką dzieci. Siedem krajów, 5000 km, namiot i niebieski Ford pełen przygód – od wodospadów Bośni, przez dziką Albanię, po turkusowe jeziora Chorwacji.



Trzytygodniowy road trip przez Bałkany z czwórką dzieci. Siedem krajów, 5000 km, namiot i niebieski Ford pełen przygód – od wodospadów Bośni, przez dziką Albanię, po turkusowe jeziora Chorwacji.

Wiedeń nie był ostatnim przystankiem dlatego, że chcieliśmy zobaczyć pałace. Był ostatnim dlatego, że Justynka od dawna marzyła o pandach. A w Wiedniu pandy są.