Na szczycie Monte Lagazuoi czekały na nas tunele i okopy sprzed ponad stu lat. Schodziliśmy ścieżką, którą kiedyś przemierzali włoscy żołnierze – z tą różnicą, że my mieliśmy ze sobą czwórkę dzieci i termos z herbatą.



Na szczycie Monte Lagazuoi czekały na nas tunele i okopy sprzed ponad stu lat. Schodziliśmy ścieżką, którą kiedyś przemierzali włoscy żołnierze – z tą różnicą, że my mieliśmy ze sobą czwórkę dzieci i termos z herbatą.