Trips With Kids

Gardaland z dziećmi – park rozrywki nad Jeziorem Garda

Jedną z największych atrakcji naszego pobytu nad Jeziorem Garda była wizyta w Gardalandzie – największym parku rozrywki we Włoszech. Położony zaledwie kilkanaście minut jazdy od naszego kempingu Bella Italia w Peschiera del Garda, park był wprost idealnym celem na całodniową rodzinną wyprawę.

Cały dzień zabawy

D300

Gardaland to park, w którym każdy znajdzie coś dla siebie – od łagodnych kolejek i karuzel dla najmłodszych, przez wodne atrakcje, po rollercoastery dla odważniejszych. Spędziliśmy tam cały dzień, przechodząc od jednej atrakcji do drugiej. Dzieci były w swoim żywiole – trudno było je odciągnąć od kolejnych kolejek i zjeżdżalni.

Jedno trzeba wiedzieć o Gardalandzie – woda zaskakuje tu na każdym kroku. Wiele atrakcji kończy się solidnym ochlapaniem, a niektóre potrafią zmoczyć od stóp do głów, nawet gdy na niebie nie ma ani jednej chmury. Co chwilę ktoś z nas wracał z kolejnej przejażdżki mokry, ale roześmiany.

W maju park nie był tak zatłoczony jak w szczycie sezonu, więc kolejki do atrakcji były znacznie krótsze. Kolejna zaleta majowego wyjazdu – więcej czasu na zabawę, mniej na czekanie.

Burza

Dzień w Gardalandzie był doskonały – do momentu, gdy niebo nagle pociemniało. Pod koniec dnia nadciągnęła potężna burza. Deszcz lunął tak mocno, że w kilka minut byliśmy kompletnie mokrzy. Korzystanie z atrakcji w ulewie okazało się ekstremalnym przeżyciem – część z nas jeszcze próbowała łapać ostatnie przejażdżki, ale w końcu musieliśmy się poddać. Jak to wyglądało, można zobaczyć na naszym filmiku.

Na kemping wróciliśmy przemoczeni do suchej nitki. Na szczęście w domku holenderskim czekały na nas suche ręczniki i ciepły prysznic – w namiocie byłoby to zdecydowanie mniej przyjemne doświadczenie.

Podsumowanie

Gardaland to obowiązkowy punkt programu dla każdego, kto odwiedza Jezioro Garda z dziećmi. Park oferuje atrakcje dla wszystkich grup wiekowych, a w maju można cieszyć się krótszymi kolejkami. Nasza wizyta zakończyła się wprawdzie ucieczką przed burzą, ale tak naprawdę mokrzy byliśmy już dużo wcześniej – w Gardalandzie to normalne.