Stonehenge z dziećmi w deszczu - jak wygląda zwiedzanie
Jak wygląda zwiedzanie Stonehenge z dziećmi? Auto zostawia się przy centrum dla zwiedzających, ok. 2 km od kamieni, a pod sam krąg wozi bezpłatny autobus, który jeździ co kilka minut i jedzie 5-10 minut. Do kamieni nie można podejść: ścieżka prowadzi dookoła kręgu, najbliżej kilka metrów od niego. Tak wyglądał nasz deszczowy piątek 16 sierpnia 2019 roku.
Dzień wcześniej zwiedzaliśmy zamek Windsor, a trzy noce spędziliśmy na kempingu w Chertsey pod Londynem. Plan całej wyprawy jest we wpisie Wakacje w Wielkiej Brytanii z dziećmi.
Z Londynu na zachód
Rano zwinęliśmy namiot i ruszyliśmy w stronę Kornwalii. Do Stonehenge mieliśmy 122 km, czyli ok. 2 godziny jazdy. Od kiedy zjechaliśmy z promu w Dover, pogoda była raczej deszczowa, z przebłyskami słońca. Tego dnia nie było nawet przebłysków. Padało cały czas.
Centrum dla zwiedzających i autobus pod kamienie
Wcześniej nie sprawdziliśmy, jak wygląda zwiedzanie, i trochę nas to zaskoczyło. Z parkingu nie widać kamieni. Najpierw idzie się do centrum dla zwiedzających, kupuje bilet, a potem wsiada w autobus, który polną drogą wiezie pod krąg. Dzieci bardzo cieszyły się z tej przejażdżki.

Stonehenge z bliska
Pod kamieniami założyliśmy kaptury i obeszliśmy krąg ścieżką dookoła. Przy ścieżce stoją tablice, które pokazują, jak krąg wyglądał kiedyś, a jak wygląda dziś. Dzieci od razu zaczęły pytać, czy te kamienie mogą się przewrócić. Mogą, część z nich leży na ziemi od dawna.
Obraz z pocztówek zderzył się z rzeczywistością i trochę się rozczarowaliśmy. Deszcz też nie pomagał. Z drugiej strony przejechać obok i nie zobaczyć? Tego byśmy żałowali.
Domy z epoki kamienia i kamień do ciągnięcia
Najwięcej frajdy dzieci miały jednak przy centrum dla zwiedzających. Stoi tam kilka odtworzonych domów z epoki neolitu, krytych strzechą, z glinianymi ścianami. Do niektórych można zajrzeć. Dzieci sprawdzały, czy taki dach chroni przed deszczem. Chronił, w środku było sucho.
Obok leży wielki kamień na drewnianych saniach, z liną do ciągnięcia. Każdy mógł spróbować go ruszyć. Ciągnęliśmy wszyscy razem i żartowaliśmy, że do pomocy brakuje nam jeszcze ok. 95 osób.
W środku centrum są też brązowe makiety kręgu, które można dotykać. Dzieci obmacywały każdy kamień i porównywały makietę z tym, co przed chwilą widziały na polu.
Historia Stonehenge w skrócie
Stonehenge ma ok. 5000 lat. Najpierw, ok. 3000 lat p.n.e., powstał okrągły wał z rowem. Wielkie kamienie ustawiono ok. 2500 lat p.n.e.
- Duże bloki, tzw. sarseny, przywieziono z Marlborough Downs, ok. 30 km na północ.
- Mniejsze „niebieskie kamienie” pochodzą aż z gór Preseli w Walii.
- Krąg jest ustawiony w osi wschodu słońca w dniu przesilenia letniego.
Ciekawostka
Do dziś nie wiadomo na pewno, jak ludzie z epoki kamienia przetransportowali tak ciężkie bloki. Kamień na saniach przy centrum dla zwiedzających pokazuje jedną z teorii: ciągnięcie na drewnianych płozach przez setki ludzi.
Dalej na zachód, do Dawlish
Ze Stonehenge mieliśmy jeszcze 155 km, ponad 2 godziny, do kempingu Lady's Mile w Dawlish w hrabstwie Devon. Więcej o tym kempingu i o deszczowej drodze na południowy zachód piszemy w następnym wpisie: Lady's Mile w Dawlish - kemping w deszczu.
Informacje praktyczne
Zasady zakupu biletów sprawdziliśmy w listopadzie 2026 roku.
- Dojazd: Stonehenge leży przy drodze A303 koło Amesbury w hrabstwie Wiltshire. Z Chertsey pod Londynem jechaliśmy ok. 2 godzin.
- Bilety: najlepiej kupić online najpóźniej dzień przed wizytą, wtedy są tańsze (do 15%). Bilet jest ważny cały dzień. Członkowie English Heritage i National Trust wchodzą bezpłatnie.
- Autobus pod kamienie jest w cenie biletu, jedzie 5-10 minut. Można też dojść pieszo oznakowaną trasą przez pola.
- Toalety i kawiarnia są tylko w centrum dla zwiedzających, przy kamieniach ich nie ma.
- Bez biletu: kamienie widać z publicznych ścieżek obok kręgu, choć z większej odległości.
- Pogoda: w deszczu krąg robi mniejsze wrażenie, więc jeśli możecie, wybierzcie suchy dzień.
Więcej z naszych wypraw
Filmy z wyjazdów oglądajcie na naszym kanale YouTube, a zdjęcia z drogi na Instagramie.







