Rodzinne selfie na plaży przy odpływie, w tle grobla i wyspa St Michael's Mount z zamkiem na szczycie

St Michael's Mount z dziećmi - groblą przy odpływie i kraby pod kamieniami

Jak dojść na St Michael's Mount? Pieszo tylko podczas odpływu: kamienna grobla z Marazion wyłania się z morza na ok. 2 godziny przed i 2 godziny po odpływie. Przy przypływie na wyspę pływają łódki. My przeszliśmy groblą w niedzielę 18 sierpnia 2019 roku, a najwięcej radości dało nam szukanie krabów pod kamieniami na odsłoniętym dnie morza.

Na Kornwalię przyjechaliśmy z kempingu Lady's Mile w Dawlish. Plan całej wyprawy jest we wpisie Wakacje w Wielkiej Brytanii z dziećmi.

Z Dawlish do Marazion

Z Lady's Mile przejechaliśmy 200 km, co zajęło nam 2 godziny 40 minut. Zaparkowaliśmy w Marazion, małym miasteczku na brzegu zatoki, naprzeciwko wyspy. Po wielu deszczowych dniach w końcu wyszło słońce, za to wiał tak silny wiatr, że na filmie prawie nie słychać, co mówimy.

Grobla na St Michael's Mount

Na tablicy przy wejściu na groblę sprawdziliśmy godziny odpływu. Tego dnia trzeba było wrócić na brzeg najpóźniej o 19:34, chyba że ktoś wolał wracać łódką. Grobla to kamienna ścieżka po dnie zatoki, po obu stronach widać mokry piasek, kamienie i wodorosty. Z każdym krokiem wyspa z zamkiem na szczycie robiła się większa.

Rodzinne selfie na plaży przy odpływie, w tle grobla i wyspa St Michael's Mount z zamkiem na szczycie

Port na wyspie i łódka na kołach

Na wyspie zajrzeliśmy do małego portu z kamiennymi murami. Dzieci od razu wypatrzyły dziwny pojazd: coś pomiędzy łodzią a ciężarówką, na wielkich kołach. To amfibia, którą rodzina właścicieli i mieszkańcy wyspy przeprawiają się przez zatokę. Tablice obok opowiadają jej historię. W 2013 roku płynęła nią królowa Elżbieta II, gdy odwiedziła wyspę.

Czwórka dzieci na kamiennym murze małego portu na wyspie St Michael's Mount

Polowanie na kraby

Przy odpływie odsłania się kawał dna morza pełnego kamieni i wodorostów. Podobno wystarczy odsunąć kamień, a pod spodem powinny być kraby. I rzeczywiście, były. Pod kamieniami chowały się kraby, małe i całkiem duże, które czekały na powrót wody. Nie byliśmy jedyni: na dnie zatoki szukało ich mnóstwo rodzin z dziećmi.

Dzieci uczyły się, jak trzymać kraba, żeby nie uszczypnął, i patrzyły, jak ucieka bokiem. Złapanego kraba odłożyliśmy z powrotem do wody, a ten od razu ożył i schował się pod wodorosty. Była z tego świetna zabawa.

Ciekawostka

Zamek na szczycie wyspy należy do National Trust, ale wciąż mieszka w nim rodzina St Aubyn. Wyspa jest też trochę podobna do francuskiego Mont-Saint-Michel, z którym łączy ją nazwa i to, że oba miejsca odcina od lądu przypływ.

Dalej na zachód

Po południu pojechaliśmy na kemping Tower Park w St Buryan, a wieczorem na Land's End, najdalej na zachód wysunięty kraniec Anglii. O tym w następnym wpisie: Land's End i Porthcurno z dziećmi.

Informacje praktyczne

  • Odpływ: godziny przejścia groblą zmieniają się codziennie razem z pływami. Sprawdźcie je przed wyjazdem na stronie St Michael's Mount albo na tablicy w Marazion. Grobla jest otwarta mniej więcej 2 godziny przed i 2 godziny po odpływie.
  • Przy przypływie na wyspę i z powrotem pływają płatne łódki.
  • Parking: auto zostawiliśmy w Marazion, skąd zaczyna się grobla.
  • Buty: na groblę i do szukania krabów przydają się buty, które mogą się zamoczyć. Kamienie z wodorostami są śliskie.
  • Kraby: po obejrzeniu odkładajcie je tam, gdzie były, najlepiej do wody.
  • Wiatr: nad zatoką mocno wieje, nawet w słoneczny dzień, więc warto mieć kurtki.

Więcej z naszych wypraw

Filmy z wyjazdów oglądajcie na naszym kanale YouTube, a zdjęcia z drogi na Instagramie.

Podobne wpisy