Trips With Kids

Park Narodowy Krka – wodospady i pomosty

Rano zwinęliśmy namiot na Camp Marina i przejechaliśmy samochodem na parking w Lozovac – kilka kilometrów, dosłownie chwila.

Park Narodowy Krka

I tu pierwsza niespodzianka dla tych, którzy spodziewają się podejść do wodospadów prosto z parkingu – w Krce tak to nie działa. Z Lozovac wsiada się do autobusu, który wiezie w dół, do głównej strefy wodospadów – Skradińskiego Buka.

Po kilku minutach jazdy w dół zbocza otworzył się przed nami widok na całą kaskadę. Rzeka Krka spada tu szerokimi tarasami przez kilkaset metrów, a system drewnianych pomostów przeprowadza zwiedzających dosłownie po wodzie – między pienistymi wodospadami, przez wyspy porośnięte trzciną, obok starych kamiennych młynów. Chodziliśmy tą trasą w kółko, bo każde dziecko chciało zobaczyć to samo z innego miejsca.

W sierpniu można się tu kąpać bezpośrednio przy wodospadach – duże, spokojne baseny z krystalicznie czystą wodą. Dzieci oczywiście nie wychodziły, dopóki nie musiały.

Aktualizacja: od stycznia 2021 kąpiel w parku jest już niestety zakazana.

Wejście kosztuje ok. 110 HRK od osoby dorosłej, dzieci taniej. Bilet obejmuje transport autobusem – warto to wiedzieć, żeby się nie zdziwić przy kasie.

Wieczór – kurs na Jeziora Plitwickie

Po całym dniu na pomostach i w wodzie wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy na północ. 150 kilometrów przez środkową Chorwację. Na noc dotarliśmy na Camping Korana – tuż przy wejściu do Parku Narodowego Jezior Plitwickich. Jutro – Plitwice. Ale o tym napiszemy osobno.

Exit mobile version