Trips With Kids

Okręt podwodny w Sassnitz – U-Boot HMS Otus

Nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji zwiedzać okrętu podwodnego więc zwiedzanie tego miejsca było najważniejszym punktem dnia.

Okręt podwodny HMS Otus to brytyjska łódź podwodna. Okręt pływał na morzu od roku 1962 do 1990. Zakończył swoją służbę w porcie Portsmouth. Później okręt został kupiony przez niemieckiego biznesmena, który zacumował go w porcie w Sassnitz i udostępnił jako muzeum.

HMS Otus

Zwiedzanie łodzi podwodnej z dziećmi

Zwiedzaliśmy ten okręt prawie sami! Bez przewodnika! Było to mega przeżycie móc odkrywać wszystkie pomieszczenia i sprzęty jakie są w środku. Przy kasie otrzymaliśmy ulotkę informacyjną z planem okrętu, następnie pomostem dostaliśmy się na kadłub z którego mogliśmy zejść pod pokład.

Zwiedzanie było trochę tajemnicze i postaraliśmy się to ukazać w filmie:

Zaczynamy zwiedzanie od torpedowni. Krzyś ubolewał, że nie ma w niej już torped. Dalej pomieszczenia sypialni, pomieszczeń załogi, poprzez pomieszczenia z radiostacjami, mostek kapitański, sonary, kuchnię, toaletę, jadalnię, a nawet pomieszczenie z silnikiem.

Świetne było to, że w środku łodzi zachowały się wszystkie elementy wyposażenia. Większości z nich można było dotknąć. Super było zobaczyć jak działa peryskop, który dzieci znały dotychczas z bajki „Pingwiny z Madagaskaru”.  Łódź była w stanie zabrać na pokład 68 osób. Spacerując przez pomieszczenia mogliśmy wyobrazić sobie to jak pływali na głębinach zamknięci w tych małych pomieszczeniach przez wiele miesięcy. W czasie zwiedzania w okręcie uruchamiane są co jakiś czas dźwięki z filmu „Das boot” nawiązujące do czasów świetności tej łodzi. I tak np. możemy usłyszeć odgłos ogłaszanego alarmu. Agatka myślała przez moment, że alarm jest ogłaszany naprawdę.

Poszczególne pomieszczenia są od siebie oddzielone charakterystycznymi okrągłymi włazami, przez które trzeba przechodzić schylając się.

Okręt podwodny HMS Otus nie brał czynnego udziału w walkach. Z ciekawszych informacji na jego temat wyczytaliśmy, że na jego pokładzie dokonano próby tzw. głębokiej ucieczki, czyli osiągnięto bardzo niski poziom zanurzenia. Dwóm nurkom udało się wypłynąć z głębokości 183 metrów. Dotychczas rekord ten nie został pokonany.

Okręt podwodny zacumowany jest w porcie nieopodal parkingu i kładki dla pieszych. Wstęp jest biletowany.

Czy warto? Wyjść ze środka nie mogliśmy tak nam się podobało 🙂
Łącznie zwiedzanie zajęło nam prawie dwie godziny.